Liczymy w nieskończoność

  • xd

    2.

    DO TRUPA
    Leżysz zabity i jam też zabity.
    Ty — strzałą śmierci, ja — strzałą miłości.
    Ty krwie, ja w sobie nie mam rumianości.
    Ty jawne świece, ja mam płomień skryty,
    Ty się rozsypiesz prochem w małej chwili.
    Ja się nie mogę, stawszy się żywiołem
    Wiecznym mych ogniów. rozsypać popiołem.

  • 4

    DO TRUPA
    Leżysz zabity i jam też zabity.
    Ty — strzałą śmierci, ja — strzałą miłości.
    Ty krwie, ja w sobie nie mam rumianości.
    Ty jawne świece, ja mam płomień skryty,
    Ty się rozsypiesz prochem w małej chwili.
    Ja się nie mogę, stawszy się żywiołem
    Wiecznym mych ogniów. rozsypać popiołem.

  • nieskonczonosc to bardzo duza liczba ;/

    10

    DO TRUPA
    Leżysz zabity i jam też zabity.
    Ty — strzałą śmierci, ja — strzałą miłości.
    Ty krwie, ja w sobie nie mam rumianości.
    Ty jawne świece, ja mam płomień skryty,
    Ty się rozsypiesz prochem w małej chwili.
    Ja się nie mogę, stawszy się żywiołem
    Wiecznym mych ogniów. rozsypać popiołem.

  • 15

    DO TRUPA
    Leżysz zabity i jam też zabity.
    Ty — strzałą śmierci, ja — strzałą miłości.
    Ty krwie, ja w sobie nie mam rumianości.
    Ty jawne świece, ja mam płomień skryty,
    Ty się rozsypiesz prochem w małej chwili.
    Ja się nie mogę, stawszy się żywiołem
    Wiecznym mych ogniów. rozsypać popiołem.

  • Boże, NIESKOŃCZONOSĆ, policzyłem XDDDD.

    Można zamknąć zabawę, wygrałem.

    DO TRUPA
    Leżysz zabity i jam też zabity.
    Ty — strzałą śmierci, ja — strzałą miłości.
    Ty krwie, ja w sobie nie mam rumianości.
    Ty jawne świece, ja mam płomień skryty,
    Ty się rozsypiesz prochem w małej chwili.
    Ja się nie mogę, stawszy się żywiołem
    Wiecznym mych ogniów. rozsypać popiołem.

  • Gdybyśmy poszli o poziom wyżej, moglibyśmy rozumieć to na wielu różnorakich płaszczyznach. Ale nie mam narazie czasu, by się tym zająć xd.

    DO TRUPA
    Leżysz zabity i jam też zabity.
    Ty — strzałą śmierci, ja — strzałą miłości.
    Ty krwie, ja w sobie nie mam rumianości.
    Ty jawne świece, ja mam płomień skryty,
    Ty się rozsypiesz prochem w małej chwili.
    Ja się nie mogę, stawszy się żywiołem
    Wiecznym mych ogniów. rozsypać popiołem.